Polecamy

Aktualności
Wiadomości
Ciężkie czasy w Milwaukee: Harley-Davidson zapowiada redukcje pracowników
dzisiaj 10:47 0
reklama
|
|
sklep Ścigacz
Polecamy

Aktualności
Wiadomości
dzisiaj 10:47 0
|
|
sklep Ścigacz
Komentarze 148
Pokaż wszystkie komentarzeKolega Autor jest optymistą, duży procent tych którzy jeżdżą motocyklem bez prawka, podobnie do tych którzy jeżdżą samochodami również bez prawka, robią to świadomie i absolutnie nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia, oczywiście do czasu... Co do zdawania prawka to jest totalnym debilizmem, że w ogromnej aglomeracji warszawskiej na prawo jazdy kat. B można zdawać w trzech miejscach, na pozostałe w jednym na Żeraniu, Niby nic nadzwyczajnego, ale jeśli wyprawa do ośrodka egzaminacyjnego to jest w jedną stronę 20-30km, co przy ruchu warszawskim przekłada się na 1-2h jazdy, czyli jeden dzień urlopu żeby się na egzamin zapisać, jeden dzień żeby pójść na egzamin (a jeśli nie zdasz to mnożnik), więc trudno się ludziom dziwić, że machają ręką i jeżdżą bez uprawnień.
Odpowiedzwidze ze "dziecko" to nie tylko twoj nick ale też i stan umyslu.
OdpowiedzAleż nie kolego widziałem klientów przyjeżdżających na pierwsze godziny nauki jazdy motocyklami, samochodami i totalnie zero stresu. Odbębnili godziny rozpisane na dany dzień i z piskiem gum odjeżdżali w siną dal. Potem na egzamin to samo. Ilu kierowców którym zabrano prawko za punkty wsiada i jeździ dalej z założeniem, że nic się nie stanie, przecież są tacy super najlepsi? A uwaga co do ośrodków również ma sens, państwo powinno ułatwiać obywatelowi zdobycie niezbędnych pozwoleń, a nie utrudniać, inaczej część ludzi będzie albo papier kupować, albo wyjdzie z założenia "nic mi się nie stanie" i oleje sprawę papieru. Z punktu widzenia teorii i logiki Ty masz racje, z praktyki niestety jesteś idealistą
Odpowiedz